Tak, grudniowy numer Harcownika to przede wszystkim babskie widzenie świata. Świata harcerskiego, prywatnego, szkolnego i zawodowego. Do tworzenia tego numeru zaprosiliśmy harcerki i instruktorki, które swoim osobistym przykładem pokazują jak są zaradne, twórcze i silne. Ale też słabe i nie bojące się do tego przyznać. Zapraszam do dyskusji o współczesnym feminizmie (czy jest ono jeszcze potrzebne?), o godzeniu ról społecznych, o akceptacji własnej kobiecości i szanowaniu jej u naszych harcerek. „Babę zesłał Bóg”, jak śpiewa Renata Przemyk, to prawda starsza, niż najstarsi górale. Przez jednych wypowiadana lękliwym szeptem, przez innych zbyt głośno. A u nas, po prostu: tonem rozwagi, refleksji a nawet żartu. W tym numerze HW spotkacie się z widzeniem babskiego świata z różnych punktów siedzenia. Obiektywnie, na tyle, na ile to możliwe (gazeta nigdy nie jest obiektywna) chcieliśmy dać Wam możliwość wymiany doświadczeń, wiedzy i teorii na temat kobiecości w harcerskich mundurach.
Wpisując w wyszukiwarkę internetową hasło "BABKI" pojawia się...
My, baby, pracujemy na kilka etatów: córki, przyjaciółki, żony, instruktorki, studentki a nawet czarownicy.
W wędrowaniu ważny jest każdy kilometr i metr. Niekoniecznie taki, który leży gdzieś daleko.